Jak myślę i pracuję
Jest pewien schemat, który widzę cały czas:
firmy inwestują w content, ruch i marketing,
a użytkownicy i tak nie idą dalej.
Nie dlatego, że czegoś brakuje.
Tylko dlatego, że coś rozpada się w procesie podejmowania decyzji.
To właśnie zmieniło sposób, w jaki patrzę na te problemy.
Dlatego nie skupiam się na dokładaniu kolejnych rzeczy.
Skupiam się na zrozumieniu:
co już tam jest
i w którym miejscu przestaje działać.

Pracowałam na styku contentu, UX i produktu.
Dlatego patrzę na problemy systemowo,
a nie jak na zbiór pojedynczych elementów.
Większość problemów znajduje się pomiędzy:
tym, co firma komunikuje,
tym, jak użytkownik to interpretuje,
a tym, czego potrzebuje, żeby pójść dalej.
To właśnie jest przestrzeń, w której pracuję.
I miejsce, w którym najczęściej naprawdę leży problem.